"Każdy żart może stać się ciosem, jeśli trafia w serce." W szkole, w sieci, w grupie znajomych - tam często zaczyna się przemoc rówieśnicza. Wykluczanie, przezywanie, publikowanie zdjęć bez zgody - to nie "dziecinne sprawy". To realny ból, z którym młodzi ludzie zmagają się w ciszy. Nie musisz być sprawcą, żeby mieć wpływ. Czasem wystarczy, że nie będziesz się śmiać, że staniesz obok osoby wyśmiewanej. Twoja reakcja może być dla kogoś znakiem: "Nie jesteś sam." Szkoła powinna uczyć nie tylko matematyki, ale też empatii. Bo z niej rodzi się prawdziwa siła.